Ładowarki do smartfonów. Jaką wybrać?

Kupując telefon w sklepie lub w salonie, w zestawie zawsze otrzymujemy ładowarkę do urządzenia. Może się jednak zdarzyć, że z różnych powodów zdecydujemy się na zakup nowej. Czym się kierować?
Dzięki unijnym przepisom od 2017 roku wszystkie telefony muszą mieć jedną, uniwersalną ładowarkę. To znaczy, że ta z Huawei pasuje do Xiaomi i do wszystkich smartfonów innych producentów. Wykorzystali oni tę możliwość i oprócz oryginalnych ładowarek znanych marek, na rynku pojawiły się ładowarki uniwersalne. Posiadacze kilku smartfonów, różnych producentów mogą ładować nimi swoje urządzenia, bez obaw, że są dla nich niebezpieczne.
Na rynku można znaleźć wiele ciekawych modeli, które posiadają zróżnicowane funkcje. Jaką ładowarkę wybrać? Wszystko zależy na czym nam najbardziej zależy. Modne ostatnio stały się ładowarki bezprzewodowe. Wystarczy położyć smartfon na podkładce indukcyjnej i rozpoczyna się proces ładowania. Są estetyczne, nie rzucają się w oczy, a jednocześnie szybko podładują smartfon. Ciekawie prezentuje się model Samsung Wireless Charger Stand dopasowana jest do Samsung Galaxy S9 ale obsłuży wszystkie smartfony z funkcją ładowania bezprzewodowego Qi.
Jeśli zależy nam na ciekawym wzornictwie, koniecznie trzeba przyjrzeć się uniwersalnej aluminiowej ładowarce indukcyjnej X-Doria Pebble Wireless Charger. Nie dość, że osiada system automatycznego rozpoznawania smartfonów Apple i Samsung, to naładuje telefon aż o 25% szybciej w porównaniu do innych ładowarek indukcyjnych.
Oczywiście na rynku są też dostępne klasyczne ładowarki sieciowe. One również zostały wyposażone w różne funkcje. Tak oto ładowarka Samsung USB EP-TA20EWE 2A WHITE posiada funkcję Adaptive Fast Charging , która przyspiesza proces ładowania o 40%. Wystarczy na 10 minut podłączyć telefon, by móc z niego korzystać aż 5,5 godziny. Ciekawą opcją są też ładowarki pięcioportowe. W jednym momencie można ładować aż 5 urządzeń, z czego co najmniej jedno w technologii Quick Charge. SyncWire 4-Port Quick Charger posiada dodatkowo technologię rozpoznawania urządzeń, co oznacza, że każde otrzymuje dokładnie tyle mocy, ile jest mu potrzebne.